Wprowadzenie

Motto

(...)

Potem chłopak zatrzymał się i patrzył na park pod latarniami jarzeniowymi, w którym wiatr oderwał od drewnianych kołków młode topole i giął je do ziemi, tak, że gałęzie chłostały po kałużach.

- Niech pani przytrzyma to drzewko - zawołał chłopak, rozerwał krawat i przywiązał nim topolę w dwóch miejscach.

- Co pana obchodzą drzewka? - złościła się.

- Niech pani mocno trzyma!

- Mówię, co pana obchodzą te drzewka.

- Połamałyby się.

- To niech się połamią! Co panu do tego?

- Te drzewka są moje w tym samym stopniu jak to, co ja myślę i robię jest dobrem publicznym, panienko!

Ja cały należę już do publiczności jak pisuar publiczny lub park.

Wykrzykiwał i zdzierał z panny młodej mokrą suknię z zabłoconym trenem, (...)

Opowiadanie pt. „Bar Świat” w tłum. Edwarda Madany, z wyboru opowiadań pt. „Aferzyści i inne opowiadania”; Wyd. I., Wydawnictwo Śląsk, Katowice, 1983.